Samochód dla statystycznego Polaka

Od przeszło 30-lat interesuje się furkami. Samochodom poświęciłem sporą część mojego zawodowego życia i jeszcze większą część prywatnego czasu, dlatego często znajomi proszą mnie o pomoc w wyborze auta. Uwielbiam ten temat. Serio, nigdy nie wahaj się żeby mnie o to poprosić. Pamiętaj jednak, że najczęściej odpowiedź będzie się sprowadzała do: „Kup co Ci się podoba – to Twój samochód”.

Nie ma dwóch takich samych osób, tak samo jak nie ma dwóch identycznych aut. Zróbmy jednak eksperyment – załóżmy, że jesteś statystycznym Polakiem. Kupujesz statystyczne auto. Pewnie masz teraz w głowie ten sam – standardowy zestaw pytań:

Jaki samochód kupić?

    To Twój samochód – ważne, żeby Ci się podobał. Powinniście się polubić. Najlepiej jak kupisz auto zgodnie z jego głównym przeznaczeniem. Jeżeli raz na 3 lata kupujesz dużą kanapę w IKEA, a resztę czasu jeździsz sam – nie potrzebujesz dużego kombi. Potrzebujesz raz na 3 lata wynająć taxi bagażowe. Jeżeli 99% czasu jeździsz sam albo w dwie osoby to nie potrzebujesz dużego sedana. Rozumiesz o co mi chodzi? Kup auto z jego głównym przeznaczeniem.

    Ile powinienem wydać na auto?

    Zwykło się przyjmować, że cena samochodu nie powinna przekraczać 6-krotności twojego miesięcznego dochodu netto. Jeżeli więc jesteś tym statystycznym Polakiem, który zarabia średnią krajową (w 2020 było to 3 800 zł) to rozsądnie byłoby wydać 22 000 zł. na auto. Taki wydatek Twój domowy budżet powinien przyjąć na miękko.

    Czy mogę wydać więcej?

      Pewnie, że możesz. To Twój budżet. Wydatek do 12-krotności Twojego miesięcznego dochodu netto nadal powinien być OK, ale w gorszych momentach możesz go już odczuć zadyszkę finansową. Zasada nie dotyczy samochodu, który jest Twoim narzędziem pracy. Przez narzędzie pracy mam na myśli narzędzie pracy a nie dojazd do pracy. I na siłkę.

      Czy wynajem długoterminowy jest dobry?

      Klasyczna odpowiedź socjologa brzmi – to zależy. Podstawowe kryterium zasadności wynajmu długoterminowego to Twój roczny przebieg. Oferty wynajmu długoterminowego stały się dostępne dla osób fizycznych z uwagi na popularność jaką wcześniej zdobyły we flotach. Na początku w ten sposób sprzedawały się głównie Skody Octavie i Fordy Focusy, ale później oferty wynajmu zaczęły być także oferowane także w klasie premium. Jeżeli byłeś ostatnio w salonie samochodowym to pewnie zauważyłeś, że na standzie przy aucie lepiej wygląda 2 200 netto miesięcznie niż 220.000 brutto. Wynajem długoterminowy jest atrakcyjną formą ALE…

        Samochody flotowe średnio przejeżdżają 40-60 tys. km rocznie. Po 3 latach wynajmu, korzystający zwraca auto, którego przebieg oscyluje w granicach 120-180 tys. km.  Jeżeli samochód był prawidłowo serwisowany i użytkowany we właściwy sposób, nie jest to przebieg, który dyskwalifikuje zakup. Bardzo prawdopodobna będzie konieczność poniesienia dodatkowych kosztów eksploatacyjnych, takich jak wymiana sprzęgła, rozrządu czy oleju w skrzyni biegów. W szczególnie podatnych na awarie modelach mogą pojawić się problemy z turbiną, wtryskiwaczami, zawieszeniem itp. Chce przez to powiedzieć, że jeśli Twoja praca wymaga przejeżdżania rocznie dystansu 40-50 tys. km, na pewno warto wybrać auto w wynajmie długoterminowym.
        Jeżeli jeździsz jednak standardowo 15.000 km rocznie (dojazdy do pracy + wakacje) – weź kalkulator i przelicz. Wynajem długoterminowy raczej nie będzie dla Ciebie korzystny.

        Chciałbym kupić używane
        <tutaj wstaw markę i model swojego wymarzonego auta>.
        Czy mnie na nie stać?

        Policzmy. Jesteś statystycznym Polakiem – chcesz kupić statystyczne auto. Rocznie jeździsz 15.000 kilometrów. Wybierzmy coś rozsądnego i niezawodnego: benzynowa Honda CR-V 2.0 z 2005 roku. Możesz w to miejsce podstawić Toyotę Avensis, Hondę Accord czy jakiegoś Passata. Nie ma to znaczenia:

          Podstawiamy liczby do równania:
          ZAKUP AUTA: 22.000 zł (6x średnia pensja netto)
          SERWIS STARTOWY: 3.300 – Przyjmij na to 15% ceny samochodu.

          PODATEK + REJESTRACJA: Podatek to 2% + 180 za rejestrację: 620 zł

          RAZEM: 25.920 zł

          UBEZPIECZENIE ROCZNIE: 1200 (raczej AC dla takich aut można odpuścić).
          ROCZNE KOSZTY SERWISOWE: 2200 (mamy tutaj wliczoną rezerwę na zakup i zmianę opon, serwis olejowy 1x w roku + ewentualne wydatki serwisowe) – przyjmijmy bezpiecznie 10% wartości auta.

          Rocznie wydasz: 3.400.

          Z paliwem 10.000

          Po 3 latach Ci się znudzi: Sprzedajesz za 18.000
          Miesięczny koszt użytkowania samochodu (bez paliwa): 394 zł
          Z paliwem wychodzi: 1019 miesięcznie. Sporo, co nie?

          Czy ten tysiak miesięcznie to reguła?

            Absolutnie nie. Jeżeli kupisz małe autko miejskie (np. Toyotę Yaris albo Volkswagena Polo), na utrzymanie będziesz wydawał dużo mniej – może uda się zejść do 500 zł miesięcznie. Jeżeli jednak właśnie siedzisz na otomoto wertując ceny Range Rovera P38 albo BMW E60 545i – załóż sobie 3x więcej. Oczywiście w optymistycznym wariancie, bo czasem serwis startowy będzie równy cenie zakupu auta.

            Pamiętaj, że samochód to narzędzie. Oczywiście Jaguar E-Type V12 to nie narzędzie – to dzieło sztuki. Ale Twoje BMW, Mercedes czy Honda finalnie to narzędzie do przemieszczania się.

            Psycholodzy wielokrotnie zbadali ten zakup. Badania wskazują na to, że początkowa radość z posiadania nowego auta mija już po 3 tygodniach… potem zostają już tylko wydatki. Znacie mnie – jestem ostatnią osobą, która powie wam, że wydawanie pieniędzy na auto jest złe. Wybierając auto pamiętajcie jednak, że najdalej po miesiącu minie początkowa euforia z posiadania nowego auta, a pozostaną miesięczne wydatki, dlatego warto przed zakupem wziąć na chwilę do ręki kalkulator.